piątek, 25 maja 2018

Ulewaczki

Nie wiem do końca jak nazwać to, co uszyłam. W każdym bądź razie, ma to służyć do położenia na ramieniu, żeby w razie "ulewki" nadmiaru zjedzonego mleka przez Maluszka, ubranie rodzica pozostało czyste. Tak więc powstały dwa "ulewaczki". Jeden dla mamy, a drugi w wersji dla taty - z mniejszą ilością widocznego różu. Jedną część stanowi delikatna tkanina bambusowa w łabędzie, a drugą różowy pikowany velvet w serca.



Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza